Month: Październik 2012

Główna / 2012 / Październik

Skrzypek. TEN Skrzypek.

Wysoki, szczupły, kościsty, o bladej pociągłej twarzy, długich czarnych włosach,długich rękach i dłoniach o pajęczych palcach. Zawsze ubrany na czarno. Człowiek, który zaprzedał duszę diabłu w zamian za karierę, syn diabła albo i sam diabeł we własnej osobie. Geniusz skrzypiec i chyba największy w dziejach geniusz estrady, od którego współczesne gwiazdy showbiznesu mogłyby się uczyć. Ekscentryk, uwodziciel, narkoman i hazardzista. Był legendą już za życia i  jest nią nadal, choć właśnie dziś mija 230 lat od jego narodzin.

Ojciec zaczął go uczyć gry na skrzypcach gdy tylko był na tyle duży, żeby móc utrzymać instrument, a potem zapewnił najlepszych nauczycieli. Wielki talent dla rozwoju wymaga wielu ćwiczeń, a do wielu ćwiczeń potrzebna jest silna motywacja. Tutaj ojcowski sposób był bardzo prosty – mocna rózga, użyta bez zbędnych wahań tak często jak potrzeba zapewniała ćwiczenie przez dziesięć godzin dziennie.

Jako czterolatek popadł w katalepsję, i uznany za martwego prawie został pogrzebany żywcem – na szczęście ktoś zauważył poruszenie ręki zanim trumna została zamknięta. Po śmierci odmówiono mu pochówku w poświęconej ziemi, a jego ciało spoczywało po kolei w sześciu różnych grobach. 

Podobno to diabeł kierował jego ręką na scenie, czasem zresztą widywano przemykającą gdzieś w kulisach postać z rogami.  Tajemnicza odziana na czarno postać o twarzy zasłoniętej szerokim rondem kapelusza zawsze obserwowała jego występy z widowni. Podobno zamordował jedną z setek swoich kochanek, a jej duszę uwięził w swoich skrzypcach. Podobno nie było kobiety, która mogłaby się oprzeć jego diabolicznemu urokowi.

Jako pierwszy grał solo z pamięci. Jako pierwszy zamienił koncert w show. Jako pierwszy instrumentalista zrobił międzynarodową karierę. Jako pierwszy muzyk wzbudzał aż takie emocje. Trudno wręcz wyliczyć rzeczy, które jako pierwszy wprowadził w technice skrzypcowej. Jego występy inspirowały Liszta i Chopina, a jednocześnie porywały tłum.

Na jednym z koncertów w trakcie trudnego szybkiego pasażu pękła jedna ze strun. Publiczność wstrzymała oddech, a on nie przerywając dokończył utwór na pozostałych strunach. Wrażenie, jakie w ten sposób wywarł na publiczności było tak ogromne, że wkrótce na kolejnych koncertach kłopoty ze strunami zaczęły się powtarzać regularnie, pękała jedna, potem dwie, a wreszcie trzy – tak, że pozostawała tylko jedna, na której wciąż można było zagrać ostatni punkt programu – na przykład wariacje na temat Rossiniego. Taki koncert musiał pozostawiać niezapomniane wrażenie. Możemy sobie tylko to wyobrażać, zamknąwszy oczy słuchając wykonania Leonida Kogana.

Wciąż orientalnie

Podróży na Wschód ciąg dalszy – przekraczamy Himalaje. Indyjska herbata, indyjskie słonie, indyjskie curry i indyjska muzyka skrzypcowa… Tak, to ostatnie trochę mniej znane niż pozostałe.

Niesamowite, jak różnie mogą brzmieć skrzypce. Tutaj momentami brzmią tak, że trudno nawet rozpoznać, że to właśnie ten instrument, wydawałoby się tak dobrze znany. Gra Lakshminarayanan Shankar, jeden z najwybitniejszych skrzypków hinduskich.

 

Uczniowie Akademii na warsztatach Suzuki w Częstochowie

W dniach 5 – 7 października uczniowie Akademii Suzuki uczestniczyli w Jesiennych Ogólnopolskich Warsztatach Suzuki w Częstochowie.  W galerii zdjęć poniżej można znaleźć migawki z zajęć, oraz z pięknie wyremontowanej filharmonii w Częstochowie, gdzie odbył się koncert finałowy warsztatów.

[nggallery id=13]