Zupełnie banalny intrument

Główna / Rozmaitości / Zupełnie banalny intrument

Flet prosty. Instrument pokrewny pastuszkowej fujarce, tak nieskomplikowany i wymagający tak banalnej techniki gry, że właściwie każdy może grać, nie ucząc się specjalnie. Pierwszoklasiści w każdej podstawówce po jednej czy dwóch lekcjach potrafią na nim zagrać „Wlazł kotek na płotek” czy podobną piosenkę. I też niewiele więcej da się na nim osiągnąć. Prostota granicząca prawie z prymitywnością. Jeśli tak właśnie myślisz o flecie prostym, to – no cóż, to nie jest jedyne oblicze tego instrumentu. Posłuchajmy: